wtorek, 31 maja 2016

Wbrew pozorom [#1]






         

            Niełatwo jest mieszkać z ojcem, którego praktycznie 24/7 nie ma w domu nie ma w domu, a tym bardziej – ojcem bombiarzem, pracującym nielegalnie dla najgroźniejszego gangu w stanie. Trudno też oswoić się z faktem, że w każdej chwili twój dom może zamienić się w gruzowisko. A przede wszystkim okropnie, żyje się ze świadomością, że pomaga się mafii. Taa…to właśnie życie pewnej szesnastoletniej córki gangstera, niekiedy pomagającej w akcjach przestępczych, dość bogatej, szczupłej, wysportowanej brunetki o wielkich czarnych oczach i uroczym imieniu Sky, czyli w wielkim skrócie – to moje życie. Moje mama zginęła kiedy miałam zaledwie trzy lata, więc kompletnie jej nie pamiętam. O jej wcześniejszej obecności w moim życiu świadczą stare zdjęcia i pistolet, którym została postrzelona. Z tego co opowiadał mi tato zginęła podczas jednej z ich akcji przestępczych poprzez trafienie kulką w prosto w serce, lecz pomimo to on nie zniechęcił się i nadal ma tę ”fuchę”. Nie mówię nikomu w szkole o moim kolorowym życiu, jednak czasami mam wielką ochotę. Tak samo często chciałabym zamienić się życiem, choć a jeden dzień z tymi  bogatymi, pustymi lalusiami. Po szkole wykupiłabym pół galerii handlowej, a wieczorem spotkałabym się, na piżama party ze swoimi ”psiapsiółami” i gadała o najgorętszych chłopakach z naszego liceum. Szkoda, że moje życie codzienne jest o wiele bardziej niebezpieczne.
            Teraz jest siódma rano, więc pora zacząć kolejny, być może mój ostatni dzień na Ziemi. Podczas gdy ja brałam prysznic, mój tata pod schodami, w swojej tajnej kryjówce, konstruował bomby. Taka tam moja poranna rutyna, Kiedy wyszłam z łazienki, szybko ubrałam i uczesałam się (nigdy nie przywiązywałam do tego zbytniej wagi) i pobiegłam do schodów. Już, już miałam stawić krok na pierwszym podeście, gdy usłyszałam jakiś dziwny brzdęk i szybkie kroki. Nie zastanawiając się zaczęłam zbiegać po schodach. Najprawdopodobniej była to jedna z gorszych decyzji, w moim życiu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz